KASIA, GUNNAR I DZIECIAKI

domowa sesja rodzinna na Islandii

domowa sesja rodzinna na Islandii

Światło na Islandii jest niesamowite – to zdanie jako pierwsze przychodzi mi do głowy, kiedy opowiadam o wrażeniach z wyjazdu.
Ale poza samym światłem i majestatycznym krajobrazem są jeszcze ludzie, dzięki którym mogłam poznać wyspę z zupełnie innej perspektywy. A przede wszystkim mogłam utrwalić mały fragment ich codzienności i posłuchać jak wygląda życie na Islandii. 

Zdjęcia powstały do artykułu dla Ładne Bebe – wywiadu z trzema mamami, które opowiadają o swoich historiach i codzienności na wyspie. Jedną z nich jest Kasia z którą spotkałam się w jej domu tuż obok Reykjaviku. Na miejscu powitała mnie cała rodzina – jej partner Gunnar wraz z dzieciakami – Markusem, Jakobem i Simonem. Ogromnie się cieszę, że mogłam obserwować ich świat i zatrzymać wspólne zabawy, czytanie, czas karmienia, a jednocześnie odwiedzić niesamowitą pracownie Gunnara, który jest utalentowanym fotografem. Podczas spotkania starałam się jak najbardziej dopasować do rodzinnego rytmu, a przy trójce dzieciaków to nie lada wyzwanie! Sesje rodzinne to zwykle żywioł i często w ułamkach sekund można złapać najlepsze, spontaniczne ujęcia. Podczas każdej sesji działam spokojnie i z uważnością. Dbam o komfort spotkania i to, aby atmosfera była niekrępująca. Robię wszystko co w mojej mocy, aby sesja przebiegła na luzie, ale ważna jest też otwartość i chęć współpracy bohaterów po drugiej stronie obiektywu! Obserwuję Waszą codzienność i rozmawiam z Wami, co pozwala na chwile zapomnieć o aparacie. 

Artykuł można znaleźć pod tytułem „Jak smakuje Islandia?”, a ja zacytuję fragment wywiadu autorstwa Mai Cieślak:

Islandia jest zachwycająca. Daje przestrzeń, przynosi oddech, pozwala żyć w zgodzie ze sobą. I choć moje bohaterki zgodnie podkreślają, że jej smak nie zawsze jest słodki niczym ciasto, to wciąż nie mają jej dość i chcą jej próbować do ostatniego okruszka. 

Przed Wami historia wyjątkowej rodziny z magiczną Islandią w tle

Chcesz umówić się na sesję?